Dla
malarza Jurandi Assis być na tym świecie jest ćwiczeniem
pełnego oddania. Przyjmuje całkiem swoją drogę
i jego jedynym kierunkiem jest własna intuicja która go
prowadzi od dziecięcych lat, i która wzbudziła w
nim malarza i zmusiła go do przejścia przez drogę
zapoczątkowaną w małym miasteczku wnętrza
stanu Bahia aż do Săo Paulo – największe miasto w
Ameryce Południowej – nie jako przeciętny imigrant
bez fachu, ale jako samouk i fachowiec w dziedzinie
komunikacji. W jakiś sposób, dla tego artysty, niema
kwestionowania na temat własnego sposobu bycia i jego
zamiłowanie, ale przyjęcie swego zadania i co raz większe
przygotowanie do wykonywania swojej działalności.
Przeznaczenie, jako już ustalony wektor, określa
zagadki, możliwe cele i opcje. Do niego zależy
dyscyplina, organizacja i polepszenie swych środków, i
praca z uporem włościańskim. Jurandir Assis nie
przejmuje się porami roku, korzyściami albo
afrontami natury: przygotowuje teren, sieje i zbiera. Jurandi
Assis przyznaje się do swojego losu życia poprzez
okazywanych opcji i wykonuje swoja część. Nie
potrzebuje zwracać się do wiedzy i orientacji
wyroczni Delfusa, ponieważ niema konfliktów, a wszelkie
wątpliwości są wyjaśniane w ciągu
jego egzystencji. To jest dokładność postawy,
dedykacja do pracy, respekt do obowiązków rodzinnych i
społecznych, które determinują mu drogę. W ten
sposób, tkanina, przeplatanie nici, pozornie luźne,
formują rysunek rzeczywistości. I w tym dialogu,
pomiędzy pojedynczym działaniem i wyższym
planem jedynie przeczuwanym, ten człowiek i artysta
wykonuje swój segment i widzi co jest mu przeznaczone.
Malarstwo Jurandir Assis jest, ciekawie, jak amalgamat polarności.
Z jednej strony jest jak Dionizy. Artysta oddaje się
całkiem w kierunku percepcji, pozwala na wypływ
swych wspomnień, radości, zapachów i wizualności
którą poznał i jeszcze kocha. Jest to człowiek
zwrócony do przyjemności w działaniu i wigoru który
znajduje, w wyrażeniu, najlepsze swe znane momenty. Z
drugiej strony, geometrycznie organizuje obszar i komponowanie
tematu, harmonijnie uwidocznia kolory, troszczy się
chromatyką i planuje z detalami widoczność
swego dzieła. Wystarczy patrzeć na dzieło
żeby poznać rękę i umysł artysty.
Jest Apollem, przewodnikiem sztuki. Ta synteza, którą
Jurandi Assis dosięga w swojej pracy, jest wyjątkowa.
Ponieważ nie widzi się konfliktu, niepewności,
ani walki przeciwieństw. Naturalnie, tu jest ważna
koncepcja przeznaczenia jako istota boska, jako manifestacja
poświęconego charakteru kosmosu. Przyjęcie
rzeczywistości religijnej sprawia harmonie w procesie
malowania. Tutaj, się rozumie religie jako łączyć,
złączyć, połączyć różne części,
przekształcić to co jest u góry na to co jest na
dole, przekształcić na święte miejsce
ziemskie, do podobieństwa miejsca niebiańskiego.
Kosmologia ziemska powtarza, w trzeciej dymensji, kosmologiczną
świętość subtelniejszej dymensji. Myślę
ze to są podstawowe dane w malarstwie Jurandir Assis,
jego pojemność w konkretyzacji harmonijnych sytuacji.
Być może, przy takim punkcie widzenia, z powodu
koncepcji duszy która jest w jego dziełach, możemy
zrozumieć jego empatie i przejście jakie jego praca
znajduje w segmentach socjalnych, takie różne miedzy sobą.
Jego malarstwo, w swoim wymiarze, odpowiada potrzeby współczesnej
harmonii z żywotem